A. kierowała się wygodą. Legginsy i bawełniane body to strój niemal jak z aerobiku prowadzonego przez Jane Fondę z lat 80 –tych. Brakuje tylko grubych kolorowych skarpet zwiniętych przy kostce :D. Spódnica i body mają bardzo podobny kolor i jest to zabieg celowy. Na wybiegach i już na ulicach widać blade kolory, pudrowe, karmelowe czy jasno różowe. A. postanowiła dodać do tej tendencji szary. W końcu chodzi o adaptowanie trendów na własne potrzeby, czyż nie?
So it’s finally warm and nice. So we have to leave sad colours behind us and try to look bright. The mix of red and pink is no longer a breakthrough, but still it’s hard to wear it every time no matter the time. In M’s opinion it’s more like an evening outfit so she tried to soften it with the navy blue blazer. With the ballerina pumps it has become accurate for a daily wear.
A. On the other hand decided to go comfy. Body suit and leggings look like taken from Jane Fonda’s aerobics. It’s really the interpretation of the sporty trend as well as the colour. There are nudes,carmels pale pinks why wouldn’t we add pale grey. This is just A. way to wear this tendency. What is yours?







M.
pants - H&M
shirt - Zara
blazer - Primark
bag - Sh
ballerina pumps - Primark
sunglasses - Stella McCartney
A.
body - New Look
leggins - H&M
skirt - Warehouse
shoes - Primark
bag - Sh