Są takie dni, kiedy zanim otworzysz oczy wiesz,że nic dobrego Cię nie spotka. Kiedy na zewnątrz pada, biometr niekorzystny a horoskop brzmi złowieszczo to jedyne czego tak naprawdę chcesz to pozostać w łóżku cały dzień. Niestety zazwyczaj trzeba opuścić kordełkę i oprócz kawy coś musi pomoc. W naszym wypadku pomaga ubranie. Kiedy założysz elegancką sukienkę i poświęcisz chwilę na upięcie włosów,a patrząc w lustro będziesz mniej więcej zadowolona ( wybaczcie jedynie damską wersje posta) humor od razu się poprawi.W końcu nie wypada szurać nogami i patrzeć w podłogę mając na sobie szykowny strój. Istnieją nawet badania , które zalecają dbanie o siebie w czasie choroby, gdyż w ten dość ‘sztuczny’ sposób poprawiając sobie humor dajemy organizmowi sygnał, ze wszystko jest w porządku i najwyższy czas przestać kichać.
A jeśli chodzi o nasze ubrania to M. pozostaje w coco- klimacie. Sukienka uwiodła M. swoim typowo chanelowskim materiałem i dość nowoczesnym , ciekawym dekoltem .
Natomiast marynarki A. chyba nie trzeba zapowiadać. Jej oryginalny kształt jest dokładnie tym,czego w modzie nam ostatnio brakuje.
P.S. Nasz
kolejny post został opublikowany w portalu Netbird.
There are days you don’t even want to open your eyes.Prefer to stay in bed all day long. Unfortunately usually you’re not able to be that lazy. This it the time you have to do something just for yourself. Pick a favourite dress, make your hair and just look pretty. Moreover there are some researches that shows that during illness you should take care of yourself. I mean wear nice clothes and so on. Then you automatically feel better and your brain sends a signal to your body to finally stop sneezing. So there are days when a wish of a great look is not vanity, sometimes you just need to feel pretty.
A.
dress - Reserved
jacket - Topshop
bag - Primark
earings- flea `market
M.
dress - Zara
shoes- Bata
trench- Sh ( Next)
scarf - H&M
gloves- Taboo